piątek, 22 lipca 2016

[149] Tak blisko... - Tammara Webber

Tytuł: Tak blisko...
Tytuł oryginału: Easy
Autor: Tammara Webber
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 336
Życie przypomina wieżę z klocków. Ludzie układają je sobie kawałek po kawałku i pracują nad nim przez długie lata. A wystarczy jeden wadliwy element, zły ruch i wszystko staje się ruiną. A człowiek? Musi znosić te niepowodzenia. Załamać się, albo wyjść z tego silniejszym. Spróbować jeszcze raz. I znowu. Aż do skutku. Aż do sięgnięcia po szczęście. 

Życie Jacqueline można uznać za udane. A przynajmniej do chwili, gdy rzucił ją chłopak. Wtedy wszystko zaczęło się sypać. Któregoś wieczoru po imprezie została zaatakowana, ale Lucas zupełnie przypadkowo staje się jej wybawcą, a z czasem kimś więcej. Jednak oboje mają tajemnice, z którymi nie mogą sobie poradzić. Dręcząca przeszłość, niepewna teraźniejszość i przyszłość, która może być ich wyborem. Ale jaka będzie ich decyzja?

„Miłość nie jest brakiem logiki
Jest logiką sprawdzoną i udowodnioną
Podgrzaną i wygiętą tak, by wpasowała się 
W kontury serca”.

źródło
Słyszałam wiele o twórczości Tammary Webber. Mnóstwo czytelników zachwyca się jej książkami i byłam ciekawa, czy rzeczywiście jest taka dobra, jak o niej mówią. Dlatego też z wielką chęcią zabrałam się za Tak blisko... Tyle, że jednak mnie nie porwała. 

Starałam się, ale nie potrafiłam dojrzeć, co w niej takiego wyjątkowego. Schemat powielany już mnóstwo razy: chłopak z trudną przeszłością, cierpiąca dziewczyna, zakazana miłość. To historia taka jak inne, tyle, że autorka zabarwiła ją jeszcze dodając motyw prześladowań i gwałtu. 

Bohaterowie byli całkiem dobrze wykreowani. To zdecydowany plus. Ale jakoś z żadnym nie potrafiłam się utożsamić. Jedynie losy Lucasa dały mi nieco do myślenia. Przeszedł przez prawdziwe piekło, które u większości ludzi wywołałoby traumę do końca życia. Jednak ona starał się żyć dalej. I wtedy pojawiła się Jacqueline, która go odmieniła. Była zwykłą dziewczyną, która zmagała się z problemami codziennego życia i usilnie wierzyła w lepszą przyszłość, nawet po toksycznym związku, który zostawiła za sobą. 

„Kiedy rozpada się jakiś związek, ludziom wydaje się, że muszą dokonać wyboru. Taka już ludzka natura”.

Najważniejszą rolę w tej książce pełniły uczucia. Obserwowałam, jak zarówno Lucas, jak i Jacqueline zaczynają czuć do siebie nawzajem coś więcej. Widać było, że oboje potrzebują miłości i podpory, jaką była ukochana osoba. Jednak wcale nie mieli tak łatwo. Autorka ciągle rzucała im kłody pod nogi i momentami wydawało się, że ich więź po prostu nie przetrwa. Ale potęga miłości czasami może okazać się zaskakująca. 

Podsumowując, Tak blisko... to opowieść o trudnej miłości i poszukiwaniu wewnętrznej siły. To historia miłosna o ludziach, których życie nie oszczędzało. Dużo osób ją chwaliło, ale ja nie rozumiem jej fenomenu. Dla mnie okazała się dosyć przeciętna. W literaturze mamy wiele podobnych książek. Może po prostu za dużo od niej oczekiwałam. W każdym razie, nie jest to żadne wybitne dzieło. Jest lekka i przyjemna, nic poza tym. Może umilić letnie dni, ale nie radzę wymagać od niej zbyt wiele.

„Przyznanie się do błędu i przeprosiny są cenne i wartościowe, ale czasami przychodzą zbyt późno”.

Moja ocena: 5/10

12 komentarzy :

  1. Również słyszałam o niej wiele dobrego. I moje podejrzenia się potwierdziły. Tak myślałam, że nie jest to powieść dosyć ambitna, ale tak czy siak, jak kiedyś mi wpadnie w ręce przeczytam z czystej ciekawości!

    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam na najnowszą recenzję ♥
    http://sleepwithbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tobie spodoba się bardziej :)

      Usuń
  2. Pomimo Twojej średniej oceny ja bardzo chcę przeczytać tę powieść i to od bardzo dawna. W końcu muszę to zrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba mam przesyt typowego YA, więc poki co, podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że na temat tej książki mamy podobne zdanie. Przyznam, że ta powieść i mnie nie porwała. Ostatnio czytałam "Tak słodko...". Było lepiej, jednak trzeba było przebić się przez długi i nieco pogmatwany wstęp, który niejednego czytelnika może skutecznie odstraszyć.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na kolejne części się chyba nie zadecyduję...

      Usuń
  5. Jakoś nie jestem przekonana do tej książki. Może kiedyś z ciekawości przeczytam.
    Pozdrawiam :*
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może tobie bardziej przypadnie do gustu :)

      Usuń
  6. W większość o tej książce słyszałam same ochy i achy, a tu widzę, że wcale nie jest taka rewelacyjna. Może powinnam się zastanowić nad jej kupnem...
    Pozdrawiam.
    http://cosmo-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka