sobota, 4 marca 2017

[198] Chłopak, który chciał zacząć od nowa - Kirsty Moseley

Trzeba wierzyć w nowe początki. Dają nadzieję i pchają do działania. Zachęcają do zmiany samego siebie, własnego życia, czy tworzenia przyszłości, o której zawsze się marzyło. Można zacząć, ale czy się uda? Ile potrwa, nim chaos i nękająca myśli przeszłość powróci, siejąc jeszcze większe zniszczenie? Jednak warto próbować. Nie ma nic do stracenia. A może się uda, prawda? 

Jamie nigdy nie miał łatwo. Już w dzieciństwie wpadł w ogromne bagno, ale teraz zadecydował się na zerwanie z kryminalną przeszłością. Tuż po wyjściu z poprawczaka na jego drodze staje Ellie – piękna i nieco zagubiona dziewczyna, która przeżywa rozstanie z byłym chłopakiem. Oboje zakochują się w sobie bez pamięci i wszystko wreszcie zaczyna się układać... Ale wtedy na jaw wychodzą mroczne tajemnice Jamie'ego, o których Ellie nie miała pojęcia. Jak potoczą się ich losy? Czy ich związek zdoła przetrwać?

„W życiu zdarzają się takie chwile, które wpływają na to, za kogo się później uważasz. Moment, który potem, z perspektywy czasu, oceniasz jako punkt zwrotny, kiedy wszystko zmienia się na lepsze lub gorsze”. 

O twórczości Kristy Moseley słyszałam już wiele zarówno pozytywnych, jak i negatywnych słów. Ale dopiero teraz miałam okazję sięgnąć po którąś z jej książek. Pierwsze wrażenie? Raczej niezbyt pozytywne. A na dodatek miałam pewne skojarzenia z Jessicą Sorensen i jej Nie pozwól mi odejść. 

To typowe new adult, z wszystkimi urokami dotyczącymi wkraczania w dorosłość. A do tego mroczna przeszłość, poprawczak i problemy z prawem. Mimo wszystko nieco się nudziłam w niektórych momentach. Czegoś brakowało mi w tej historii. Pewnej iskierki, która odróżniałaby ja od innych jej podobnych. Trafiłam na klasyczne schematy – grzeczna dziewczyna i bad boy, który próbuje się nawrócić na właściwą drogę... Nie nastawiałam się na wiele, ale miałam nadzieję, że przynajmniej mnie wciągnie. 

Bohaterowie byli całkiem dobrze wykreowani. O ile Jamie dał się polubić (pomimo skłonności do wpadania w tarapaty), to Ellie niekiedy potrafiła zirytować mnie swoim zachowaniem. Nie do końca rozumiałam jej postępowania, a czasami zdawała się być lekkomyślna i nieostrożna. Wszystko zbyt przerysowane. Nie czułam tej opowieści i za nic nie potrafiłam utożsamić się z żadną z postaci, chociaż mocno próbowałam. 

„Zdarzają się sytuacje, które budzą w Tobie pragnienie, żeby stać się tym, kim usiłujesz być – lepszym człowiekiem. Kiedy pozbyłem się wszystkiego, zrzuciłem z siebie starą skórę, pozostała mi już tylko nadzieja. Nadzieja na lepsze życie, na jaśniejszą przyszłość. Nadzieja, że dostanę jednak szansę”. 

Wątek romantyczny był ważnym elementem fabuły. Ale jakoś nie potrafiłam dostrzec chemii pomiędzy Ellie i Jamie'm. Ich relacja rozwinęła się zdecydowanie zbyt szybko. Autorka nawet nie cackała się z subtelnością, ponieważ zaczęło się naprawdę mocno. Miłość miała ogromny wpływ na obojga. Zapoczątkowała pewne zmiany, które w mniejszym, lub większym stopniu odmieniły ich życia. Pomimo tego, że cały świat był przeciwko nim, jakoś udało im się trzymać razem. 

Podsumowując, Chłopak, który chciał zacząć od nowa to opowieść o miłości, stracie, a także walce z problematyczną przeszłością. Nie jest niczym wybitnym. To zwykłe new adult, które trzeba traktować raczej z przymrużeniem oka – chyba, że ktoś jest nienasyconym fanem klasycznych schematów z wyidealizowanymi bohaterami, pragnącymi okazać skruchę i odmienić się na lepsze. Ani nie polecam, ani nie odradzam. Dla mnie była raczej średnia. Jeśli już ktoś chce ją przeczytać, to proszę bardzo. Ale nie radzę nastawiać się na cuda.

Moja ocena: 5/10
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Harper Collins. 

28 komentarzy :

  1. 500 obserwator to ja!!!!!!
    Swietna recenzja :) Własnie tę ksiażke musze przeczytac, ale najpierw musze jeszcze 1 czesc ogarnać. :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    Wszedzie są schematy niestety więc nic nowego nie odkryjemy, ale dla samej ksiazki i przygody mozna sięgnac

    http://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, cieszę się bardzo. Taka piękna liczba <3
      Co do tego, że wszędzie są schematy, to nie mogę się zgodzić. Niektóre książki naprawdę potrafią silnie zaskoczyć :)

      Usuń
  2. Książka nadal czeka, ale raczej nie oczekuję zbyt wiele. Poprzedni "Chłopak" strasznie mnie rozczarował...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja właśnie nie czytałam poprzedniego i na daną chwilę raczej mnie do tej książki nie ciągnie :)

      Usuń
  3. O tej książce ostatnio jest strasznie głośno, no ale jednak jest nowa także wiadomo :D Ja mimo, że czasami czytam podobne lektury to do tej mnie jakoś nie ciągnie.
    http://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, nieco głośno o niej było i to mnie nieco zwiodło na manowce :)

      Usuń
  4. Miałam ochotę zapoznać się z twórczością autorki Kirsty Moseley ale ostatnio spotkałam się z samymi negatywnymi opiniami o jej książkach dlatego nie ciągnie mnie już do niej :( Pozdrawiam, goszaczyta ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta była po prostu średnia. Autorka nie poradziła sobie z tematem.

      Usuń
  5. Szczerze mówiąc (pisząc?), uciekam od NA jak najdalej, jak tylko mogę. Dla mnie to powieści kompletnie bez polotu, wszystkie wydają się takie same i tak mocno sztampowe, że aż boli. Widzę po recenzji, że tutaj będzie podobnie, więc raczej odpuszczę. Chociaż znam wiele osób, które uwielbiają ten gatunek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też znam wiele takich osób. Ja osobiście lubię czasem poczytać sobie NA, ale raczej częściej ciągnie mnie do fantastyki :)

      Usuń
  6. Ja pomimo tego, że unikam takich klimatów, to książkę przeczytałam i bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. New Adult to raczej nie moja bajka, a po Twojej recenzji widzę, że nie bez powodu :) książki pisane według jednego schematu bardzo szybko mnie nudzą, więc chyba sobie odpuszczę tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Schemat schematem, ale to po części też wina autorki, bo nie do końca poradziła sobie z tematem :)

      Usuń
  8. Oo, wiedziałam, że kojarzę skądś tę autorkę i ten krój okładkowy :D "Chłopaka, który zakradał się do mnie przez okno" jeszcze nie czytałam, ale leży już wypożyczony i czeka na swoją kolej :) Mam nadzieję, że spodoba mi się bardziej niż Tobie "chłopak, który chciał zacząć od nowa", choć pewnie przez większość czasu będę się wściekać na główną bohaterkę...Dobra, "Chłopaka, który zakradał się do mnie przez okno" przeczytam, ale nawet jeśli mi się spodoba, "chłopaka, który chciał zacząć od nowa" chyba sobie daruję ;D
    Pozdrawiam (i zapraszam, oddaję wszystkie szczere komentarze ^^)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj pierwszą, zobacz co i jak :) Wtedy na pewno będziesz wiedzieć, czy spodoba ci się ta, czy wręcz przeciwnie.

      Usuń
  9. Zdjęcie cudowne! Uwielbiam takie tła do książek. :)
    Zaczęłam czytać "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" i pomysł na fabułę bardzo mi się spodobał, ale w połowie byłam na tyle zirytowana zachowaniem bohaterów, że odłożyłam książkę. Co zdarza mi się bardzo rzadko, bo zazwyczaj zawsze w powieściach staram się znaleźć coś pozytywnego co sprawia, że udaje mi się skończyć daną książkę.
    Po nową książkę tej samej autorki na pewno nie sięgnę.
    Pozdrawiam!
    czytamogladampisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi rzadko zdarza się porzucać książkę w połowie... Staram się kończyć, chyba że żywcem już nie potrafię.
      Czyli już wiem, że raczej nie warto sięgać po poprzednią powieść tej autorki :)

      Usuń
  10. Moja opinia co do tej książki jest podobna do twojej, chociaż ja oceniłam ją trochę ostrzej. Generalnie po twórczość autorki nie mam już zamiaru sięgać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może dam jej jeszcze kiedyś szansę :)

      Usuń
  11. Czytałam i wiesz co? W sumie mam bardzo podobne zdanie jak Ty (jeśli nie identyczne :D ).

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam i u mnie wypadła trochę lepiej, chociaż fakt, Ellie potrafiła być irytująca (kiedy prawie wszystko jej pasowało i to było trochę dziwne ;x).

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam okazji jej jeszcze przeczytać, jednak miałam na to wielką ochotę aż do tej chwili. Nie, żebyś jakoś mi ją wybiła z głowy, po prostu postaram się podejść do niej bardziej na luzie i zobaczymy, co z tego wyjdzie ;)
    Pozdrawiam cieplutko, miłego tygodnia ^^
    Książki bez tajemnic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli podejdziesz do niej z przymrużeniem oka, to raczej nie przeżyjesz wielkiego zawodu :)

      Usuń
  14. Ja nie czytałam, ale jestem ciekawa tej książki :) Poprzedni Chłopak bardzo mi się podobał, dlatego chciałabym sięgnąć i po tego :)

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja właśnie poprzedniego nie czytałam i raczej sobie odpusczę :)

      Usuń


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka