niedziela, 18 lutego 2018

[245] PRZEDPREMIEROWO: Słońce i jej kwiaty - Rupi Kaur

Ludzie są jak kwiaty. Czasami więdną, przygnieceni ciężarem życia i nie potrafią się już podnieść. Codzienność po prostu ich przerasta. A po jakimś czasie dochodzi do odrodzenia. Zapuszczają powoli korzenie i w końcu rozkwitają, obierając nowe cele i dostrzegając sens w istnieniu. Odzyskują swoje utracone szczęście. To swego rodzaju niekończące się koło, ten sam schemat raz po raz... 

Tę zależność, jak i wiele innych zauważyła Rupi Kaur. Porównując ludzi do kwiatów, jednocześnie pociesza i daje nadzieję. Jej wiersze mają swego rodzaju ukryte dno. Wystarczy skupić się przez chwilę, oprzeć myśli na jej słowach i dostrzec, co pragnie nam przekazać. To jeden z powodów, dla których tak bardzo lubię jej twórczość. Można interpretować jej wiersze na swój własny sposób, w odniesieniu do tego, co się w danej chwili przeżywa. 

„jak to jest
że gdy coś się kończy
zaczynamy czuć to w pełni”. 

Każdy, kto czytał Mleko i miód z pewnością domyśli się, że to nie jest typowa poezja. Najnowsza książką autorki została utrzymana w podobnym klimacie. Rupi Kaur ma swój specyficzny styl pisania. Jest równie niepowtarzalny co jej wyzwolona osobowość. Pisze zgrabnie, treściwie, nie boi się odkryć brutalnej prawdy i opowiada o niej z odwagą i przekonaniem. Porusza tematykę samotności i rozpaczy. Rozwodzi się nad szacunkiem do własnej osoby, pragnieniami, czy też różnymi odcieniami miłości, także tej do samego siebie. 

Muszę przyznać, że i ja odnalazłam w tej książce coś dla siebie. Niektóre wiersze mocno mnie poruszyły, inne natomiast wywołały poczucie melancholii. Otrzymałam cenną okazję do zastanowienia się nad tym jak żyję i jak powinnam żyć, żeby cieszyć się każdą daną mi chwilą. To zdecydowanie nie jest łatwa poezja. Ale coś w sobie ma, co sprawia, że dociera do serca i duszy. To niesamowite, jak w kilku zdaniach można zawrzeć tyle piękna i szczerości. 

„choć wiedzą
że nie będą tu długo
i tak postanawiają żyć 
jak najjaśniej”. 

Ciekawym pomysłem było podzielenie tomiku na kilka rozdziałów. Każdy z nich poruszał inną tematykę, dzięki czemu łatwiej było dopasować wiersze to tego, o czym pragnęło się w danej chwili poczytać. Od smutku do radości. Od więdnięcia do rozkwitania. Bo w końcu to książka o kwiatach. I o nas, kobietach. Świadomych swoich wyborów. Wolnych, mających prawo do miłości i niezależnych decyzji. Borykających się z całą gamą trudnych przeżyć, jak i próbujących ułożyć wszystko od nowa. 

Podsumowując, Słońce i jej kwiaty to książka jakich mało. Poruszająca. Dająca do myślenia. To nowoczesna i odważna poezja. Każda strona jest wypełniona minimalistycznymi ilustracjami, które dodają jej uroku. Nie potrzeba wielu słów, by w piękny sposób wyjaśnić najważniejsze rzeczy, a Rupi Kaur to udowodniła. Ja jestem pod dużym wrażeniem. I wiem, że jeszcze nie raz będę do niej wracać. Szczególnie kiedy zgubię gdzieś swój sens życia i będę potrzebować przypomnienia, co tak naprawdę jest ważne. Może nie każdy zrozumie jej fenomen. Nie każdy dostrzeże ukryte znaczenie. Ale naprawdę warto. Polecam. 

„czasami
powstrzymuję się od
wypowiadania słów na głos
jakby wychodząc za często z moich ust
mogły się zużyć 
kocham cię”. 
Moja ocena: 9/10
Za możliwość przeczytania tego pięknego tomiku dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

15 komentarzy :

  1. O, kolejny tomik od Rupi Kaur! Muszę się z nim koniecznie zapoznać. Aż zachodzę w głowę, dlaczego nie miałam pojęcia o tym, że wychodzi coś nowego? O ile ,,Mleko i miód" widziałam wszędzie, tak ta pozycja nie rzuciła mi się w oczy, dopóki nie trafiłam na ten post! Dziękuję za świetną recenzję oraz swoją drogą, informację o wydaniu tego cuda. :D

    Pozdrawiam gorąco,
    Iza z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście o "Mleko i miód" było bardzo głośno przed premierą :) Ale do "Słońca i jej kwiatów" jeszcze trochę zostało, więc pewnie dopiero zacznie się pojawiać :)
      Rupi Kaur jest bardzo popularna i nie dziwię się - jej wiersze są genialne :)

      Usuń
  2. Nie czytałam wcześniejszego tomiku autorki, chociaż miałam i nadal mam ochotę. Jednak poezja w moim przypadku musi poczekać na stosowny moment, ponieważ nie sztuką przeczytać na raz ;) "Słońce i jej kwiaty" ma jednak cudowną okładkę! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. "Mleko i miód", "Słońce i kwiaty" są na mojej liście do przeczytania :) z pewnością znajdę w nich coś dla siebie

    OdpowiedzUsuń
  4. Z poprzedniej książki Rupi Kaur przeczytałam wyrywkowe wiersze, ale nie zachęciły mnie do sięgnięcia po "Mleko i miód". Teraz jednak bardzo chciałabym przeczytać "Słońce i jej kwiaty" :)
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam bardzo mieszane opinie o wierszach tej autorki. Może kiedyś się skuszę, ale na razie mnie do niej nie ciągnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę przyznać, że ostatnio bardzo rzadko sięgam po poezję. Bardzo oryginalna okładka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Poezja mi nie leży, zupełnie nie mogę się wczuć w wiersze. Ale fajnie, że nadal wydaje się nowe tomiki, zawsze to coś innego na rynku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za poezją, dlatego ten tomik raczej sobie odpuszczę. Zdecydowanie wolę prozę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham tego autora! A tą książkę muszę mieć ♥
    Super wpis ;*
    Pozdrawiam.

    https://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Rupi Kaur nie do końca do mnie trafia - jej pierwszy zbiór, który przejrzałam wyrywkowo u koleżanki nie przekonał mnie do sięgnięcia po niego jeszcze raz i przeczytania od deski do deski. Mimo wszystko chętnie sprawdziłabym jeszcze "Słońce i jej kwiaty", chociaż muszę też przyznać, że jednak choć od poezji nie stronię to zdecydowanie wybieram prozę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja po "Mleko i miód" jestem jej bardzo ciekawa! 😍

    sunreads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam zamiar zapoznać się z poezją i Rupi Kaur będzie chyba świetnym rozpoczęciem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Poezja to chyba jednak nie moja bajka, choć koncepcja ludzi jako kwiatów dosyć do mnie przemawia. ;)

    OdpowiedzUsuń


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka