poniedziałek, 30 stycznia 2017

[187] PRZEDPREMIEROWO: Diabolika - S. J. Kincaid

Nie jesteś człowiekiem, mimo że łudząco go przypominasz. Nie wiesz, co to litość. Nie znasz miłości, bo nie potrafisz czuć. Twoim przeznaczeniem jest zabijać. Być lojalnym wobec swojego pana, nawet za cenę własnego życia. Strzec go, eliminując wszelkie zagrożenia. W końcu po to zostałeś stworzony, prawda? Jesteś bronią nie do pokonania, przedmiotem zagłady w ich rękach. A może jednak nie?

Nemezis to diabolika – stworzenie wyhodowane po to, aby strzec Sydonii, córki senatora von Impirian. Jest czymś w rodzaju jej strażniczki, ale również jedynej przyjaciółki. Gdy Sydonii zaczyna grozić niebezpieczeństwo ze strony cesarza, rodzina decyduje się na pewien spisek. Nemezis musi ją udawać, jednocześnie ukrywając prawdę o swoim pochodzeniu. Gdy trafia do świata do pełnego kłamstw i bezdusznych politycznych gier, odkrywa, że jest bardziej ludzka, niż jej wmawiano... Ale czy uda jej się tam przetrwać?

„Będę diaboliką, która zmieni przyszłość. Nie tylko dla siebie, ale i dla wszystkich prawdziwych ludzi. I w ten sposób dokonam najprawdziwszej zemsty: sprawię, że moje życie będzie coś znaczyło”. 

Szczerze powiedziawszy, to nie miałam pojęcia czego spodziewać się po tej książce, bo nigdy wcześniej nie miałam styczności z twórczością S. J. Kincaid. Zaintrygowana opisem zaczęłam czytać i... całkowicie przepadłam. Od pierwszych stron zostałam wciągnięta w wir dworskich intryg, nieuczciwych politycznych zagrywek i zawziętej walki o dominację. 

Dużym plusem było to, że akcja powieści rozgrywała się w kosmosie, co nadawało tej historii specyficznego klimatu. Nie zauważyłam w niej żadnej schematyczności, a wręcz przeciwnie – wszystko było tak sprytnie obmyślone, że nie sposób było przewidzieć, co się wydarzy. Autorka ukazała brutalną rzeczywistość pełną podziałów i konfliktów pomiędzy zwolennikami zakazanej nauki, a władcą, który zdecydowanie nadużywał swoich wpływów. 

Już po samym opisie można się domyślić, że Nemezis nie należała do niewiniątek. W końcu została stworzona po to, aby ranić i zabijać. Zafascynowała mnie ogromna przemiana, jaka w niej stopniowo zachodziła. Odkrywała swoje człowieczeństwo, porzucając tok myślenia, jaki wpajano jej całe życie. Przestała być narzędziem, a stała się osobą będącą w stanie walczyć o losy milionów. A nie tylko Donii, do której została przypisana. 

Najbardziej zaskakującą postacią okazał się Tyrus, członek rodziny cesarza, który ukrywał się za maską szaleńca. W rzeczywistości był niezwykle inteligentna i złożona postacią. Od pierwszego spotkania zyskał moją sympatię, ale momentami potrafił wzbudzić również mój niepokój. Zawsze wyprzedzał wszystkich o kilka kroków i nigdy nie byłam pewna jego kolejnych ruchów. A jasne było, że dla władzy niejednokrotnie trzeba było ponosić ofiary... 

„Ludzie mówią o uczuciach podniosłym tonem. Mnie wydawały się udręką. Nie mogłam uwierzyć, że sprawiają komuś przyjemność. Jak ktokolwiek mógł się rozkoszować tą nieznośną potrzebą roszczenia sobie praw do drugiego człowieka?”. 

Pojawił się również wątek romantyczny, ale był zaledwie tłem wydarzeń. Zaintrygowana śledziłam wzloty i upadki bohaterów i niespodziewane uczucia, które się w nich obudziły. Ten miły dodatek złagodził nieco brutalność opowieści. Jednak nie wszystko było czarne i białe. W zasadzie skłaniało się bardziej ku mrokowi. Na pierwszy plan wysuwało się osiągnięcie własnych celów. Bez względu na koszty. 

Podsumowując, Diabolika to fantastyka na bardzo wysokim poziomie. Jest brutalna, elektryzująca, a jednocześnie niesamowicie wciągająca. Nie brak w niej intryg, tajemnic, czy walki o przejęcie władzy. Autorka stworzyła skomplikowany i dokładnie skonstruowany świat pełen silnych i inteligentnych bohaterów. Muszę przyznać, że ta książka bardzo mi się spodobała. I myślę, że każdy powinien znaleźć w niej coś dla siebie, a już w szczególności fani dystopii. To wspaniała podróż w głąb kosmosu, do miejsca, gdzie wszystko może się zdarzyć i nikt nie jest tym, za kogo się podaje. Polecam! 

„Wszechświat nie mógł tak po prostu istnieć, skoro zginęła jedyna osoba, która nadawała mu sens”.

Moja ocena: 8/10
Za możliwość poznania Nemezis dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

17 komentarzy :

  1. Nie przepadam za dystopią, ale Diabolika zapowiada się całkiem ciekawie :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podobała mi się "Diabolika", mam nadzieję, że to nie będzie tasiemiec tylko jedna, świetna książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miała być pojedyncza książka, Allegro chyba nic z tego, bo wczoraj na Goodreads znalazłam informację, że to chyba jednak będzie trylogia...

      Usuń
  3. Czekam tylko, aż nauczyciele nie zadadzą pracy domowej i będę mogła iść i kupić te książkę. Kiedy tylko usłyszałam o niej na zagranicznym BookTube to się zakochałam. Pomysł ciekawy, opinie pochlebne, okładka śliczna... czego chces więcej? Oby tylko moje oczekiwania jej nie przygniotły.
    Basia z bloga ostatniaksiazkoholiczkaa.blogspot.com
    Ps świetnie piszesz! Zostaję na dłużej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Tobie również spodoba się tak bardzo jak mi :)

      Usuń
  4. Przyznam, że jak usłyszałam o tej książce i przeczytałam/oglądnęłam na booktubie kilka jej recenzji, lekko się przeraziłam. W każdym razie znajdę dla niej czas na pewno :)
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto ją przeczytać! :)

      Usuń
  5. Ja jestem zachwycona tą powieścią i barwnymi bohaterami <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie czytam i również bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A po okładce nie spodziewałabym się, że jest tak dobra. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Mnie właśnie po części okładka do niej przyciągnęła :)

      Usuń
  8. Zapowiada się naprawdę cudownie :D

    mlwdragon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialna książka 😍 nie mogę się doczekać już papierowej wersji :)
    Zapraszam do siebie goszaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka