czwartek, 25 sierpnia 2016

[159] Ocal mnie - Abbi Glines

Tytuł: Ocal mnie 
Tytuł oryginału: While it lasts
Autor: Abbi Glines
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 333
Tragedie zmieniają ludzi. Niszczą starannie poukładany porządek. Zostawiają po sobie jedynie smutek i rozdzierającą serce pustkę. A wtedy życie traci barwy, stając się wszechobecną szarością. Nic nie ma sensu, dopóki nie nadejdzie ocalenie. Do chwili, gdy ktoś sprawi, że strata przestanie być tak bolesna. Ale jak to osiągnąć? 

Eva miała poukładane życie, świetlną przyszłość i narzeczonego. Ale w jednej chwili straciła wszystko, co tak bardzo kochała. I wybrała samotność. Ale wtedy na horyzoncie pojawił się Cage – pożeracz damskich serc, który swoje czyny musi odpokutować ja farmie ojca Evy. Gdy ich drogi się skrzyżują, życie obojga może zmienić się na zawsze. Ale czy zdołają zapomnieć o przeszłości i uratować siebie nawzajem? 

„Nie pozwól, by ból i smutek zawiodły cię na drogę, z której nie ma powrotu”.

źródło
Już nie jeden raz słyszałam o twórczości Abbi Glines i byłam ciekawa jej książek, ale dopiero teraz nadarzyła się sposobność sięgnięcia po jedną z nich. Pierwsze wrażenie? Dosyć przeciętne. Nie jest to literatura wysokich lotów, ale czyta się całkiem przyjemnie. 

Z pewnością można zaliczyć ją do new adult. Każdy z bohaterów boryka się z poważnymi problemami takimi jak chociażby strata bliskiej osoby, żałoba, z której ciężko wyjść, czy zniszczone życie. Jedna wada – z wszystkich stron otaczała mnie schematyczność. 

Tak samo było w przypadku postaci. Od razu muszę przyznać, że nie lubiłam Cage'a. Odstraszał mnie swoim zachowaniem, arogancją, a momentami nadmierną agresywnością. W przypadku Evy było nieco inaczej. Do niej czułam pewną sympatię. Zmagała się z utratą osoby, która nadawała sens jej egzystencji. Była w niej pewna niewinność i delikatność, która silnie kontrastowała z tożsamością Cage, który nie jedno miał na sumieniu. 

„Nie znałam odrzucenia. Nigdy nie pragnęłam kogoś, kto mnie nie chciał. Okazuje się, że tęsknota nie moja wcale wraz z odrzuceniem”.

Wątek romantyczny był jednym z najważniejszych elementów. Cała historia opierała się na relacjach pary głównych bohaterów. Miłość była ocaleniem dla obojga i sprawiała, że zaszły w nich ogromne zmiany. Autorka zastosowała pewne przeciwieństwa. Połączyła ze sobą osoby tak różne od siebie, jak tylko się da, ukazując, że miłość momentami potrafi zaskoczyć. Była jedna wspólna cecha: Zarówno Eva, jak i Cage byli piękni, młodzi i zagubieni.

Podsumowując, Ocal mnie to opowieść o trudnej miłości i walce z przeciwnościami losu. Jednak to dosyć przeciętna książka i nie brak w niej schematów wiele razy wałkowanych w literaturze. Mimo wszystko czyta się całkiem przyjemnie, oczywiście pomijając kilka zgrzytów z bohaterami. Może moje pierwsze spotkanie z twórczością Abbi Glines nie było tak udane, jak myślałam, ale myślę, że dam jej kiedyś kolejną szansę przy innej serii. Myślę, że powinna przypaść do gustu fanom romansów, ale nie radzę oczekiwać od niej zbyt dużo. To tylko lekka historia na jeden wieczór, nic innego.

„Miłość nie ucieka tak po prostu bez słowa”.

Moja ocena:  5/10
Za możliwość poznania historii Evy i Cage'a dziękuję Wydawnictwu Pascal

8 komentarzy :

  1. Ah nie mogę się jej doczekać! Poprzednie dwie części bardzo mi się spodobały i wiele oczekuję od ich kontynuacji :)
    Pozdrawiam!
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
  2. "Drugi tom" tej serii średnio mi się podobał, bo był taki zwykły i przeciętny. Z tego co piszesz, to trzeci też taki jest, ale szczerze mówiąc ciekawi mnie historia Cage'a, a że tę książki czyta się niesamowicie szybko, to pewnie kiedyś po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może Tobie bardziej się spodoba :)

      Usuń
  3. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad sięgnięciem po coś od tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi długo zajęło, zanim w końcu sięgnęłam po coś od niej :)

      Usuń
  4. Główny bohater może odstraszyć od kupienia książki, tym bardziej, że będziemy z nimi przez te wszystkie strony. Szkoda, że właśnie chłopak działał ci na nerwy, ale dobrze wiedzieć już od samego początku o jego arogancji. Mnie też irytują takie typki, ale musiałabym przeczytać całość. Chyba się jednak nie pokuszę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie typki to istne zło :) Nie lubię ich zarówno w życiu, jak i w literaturze :)

      Usuń


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka