sobota, 27 sierpnia 2016

[160] Twoim śladem - A. Meredith Walters

Tytuł: Twoim śladem
Tytuł oryginału: Lead Me Not
Autor: A. Meredith Walters
Wydawnictwo: YA!
Liczba stron: 476
Jedna tabletka. Potem druga, trzecia, kolejna... To nigdy się nie kończy. Za każdym razem wpada się coraz głębiej w otchłań, która pożera żywcem. W pewnej chwili narkotyki stają się niezbędne do życia. Bez nich, to jak bez ręki. Całe ciało desperacko ich pragnie. Więcej, coraz więcej... By znów odlecieć i zapomnieć o wszystkim. Aby znaleźć ukojenie w śmiertelnej truciźnie. 

Siostra Aubrey odeszła na zawsze. Zmarła z powodu przedawkowania narkotyków. Żeby ocalić pamięć o niej, studiuje psychologię. Pragnie pomagać ludziom podobnych do jej młodszej siostry. Kiedy do koordynowanej przez nią grupy uzależnień trafia tajemniczy Maxx, jest nim tak zafascynowana, że pozwala mu się do siebie zbliżyć. Ale chłopak ma również swoją drugą stronę, o wiele mroczniejszą, niż mogłaby sobie wyobrazić. Problemy z narkotykami to dopiero namiastka jego zdewastowanego życia. Czy dla tej dwójki jest jakaś szansa na wspólną przyszłość? 

„Miłość była najpiękniejszym rodzajem obłędu, szaleństwem desperacji i pożądania, które sprawiało, że najbardziej nieprawdopodobne wybory stawały się możliwe”.

źródło
Od początku ciągnęło mnie do Twoim śladem. Niezbyt często sięgam po powieści skupiające się na tematyce uzależnień od środków odurzających, więc byłam bardzo ciekawa. Szczególnie, że autorka sama jest terapeutką i stykała się z podobnymi przypadkami, co Aubrey. Dzięki temu udało jej się oddać wszystko bardzo realistycznie, jakby narkotyki rzeczywiście wyniszczały stworzone przez nią postacie. 

To trudna książka. Nie mogę inaczej tego ująć. Nie brak w niej bólu, cierpienia i straty. Zmarnowane szanse,  desperacka walka o kontrolę nad własnym ciałem, czy próby ocalenia resztek normalności to tylko część tego, na co można trafić w Twoim śladem. Panował w niej dosyć specyficzny klimat. Zupełnie, jakby wszystko spowijał gęsty mrok. Takie odniosłam wrażenie, raz po raz przybywając do Compulsion razem z Aurbey. Do miejsca, które miało przynieść zapomnienie. 

Bohaterowie byli ciekawie wykreowani. Najwięcej uwagi zostało poświęcone Maxxowi. Był bardzo złożoną osobą i nigdy nie było wiadomo, jak w danej chwili się zachowa. Momentami był charyzmatycznym i zachwycającym młodym mężczyzną, który mógłby osiągnąć wszystko, czego by tylko zapragnął. Ale zdecydowanie częściej ukazywał swoją ciemniejszą stronę, nad którą kontrolę miały narkotyki. Wtedy odzywała się jego desperacja...  Natomiast Aubrey zmagała się z demonami z przeszłości związanymi z jej młodszą siostrą. Chciała pomagać wszystkim wyrzutkom, chociaż czasami nie potrafiła zrobić tego nawet dla siebie. 

„Czasami słowa, które mam w sercu zostały już napisane przez kogoś innego, kto potrafi powiedzieć to o niebo lepiej, niż mnie by się kiedykolwiek udało”.

Wątek romantyczny był istotnym elementem. Została ukazana nie dość, że problematyczna, to jeszcze zakazana miłość. Chwilami miała uzdrawiającą moc i dawała chwilowe szczęście, ale to nie zmienia faktu, że ten związek zatruwał życie. Z zainteresowaniem obserwowałam wzloty i upadki Aubrey i Maxxa. Oczywiście nie oczekiwałam happy endu, ale byłam ciekawa do czego zaprowadzi ich niezwykle silna, ale równocześnie niezdrowa relacja. Myślę, że to również pewna forma ostrzeżenia dla osób w podobnych sytuacjach mówiąca jedno: uważaj w kim się zakochujesz. 

Podsumowując, Twoim śladem to opowieść o toksycznej miłości, uzależnieniach i walce o samego siebie. Nie jest to łatwa książka. Ukazuje niszczycielską siłę narkotyków i życie ludzi, którzy im ulegli. Panuje w niej dosyć specyficzna atmosfera i nie każdemu może się spodobać. Uważam, że to dobra powieść. Szybko się ją czyta, nawet pomimo trudnej tematyki. Komu mogę ją polecić? Każdemu, kto nie zraża się ćpunami, uzależnieniami i interesują go właśnie takie historie z życia wzięte. 

„To, co złożone nie musi być złe, czy brzydkie. To właśnie skomplikowanie nadaje rzeczom wartość”.

Moja ocena: 6/10
Za możliwość poznania historii Aubrey i Maxxa dziękuję Wydawnictwu YA!

12 komentarzy :

  1. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce, a już mnie zafascynowała. Dawno nie czytałam o niczym związanym z narkotykami, a tu jeszcze toksyczny związek... Coś czuję, że mi się spodoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz takie klimaty, to powinna ci się spodobać :)

      Usuń
  2. Książka czeka na swoją kolej, ale mam co do niej spore oczekiwania i jednocześnie pewne obawy. Tematyka ćpunów, chociaż ciężka, to dla mnie jest bardzo interesująca, więc myślę, że to lektura idealna dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi przypadła ta ksiażka do gustu. Porusza ważny temat

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie słyszałem o tej książce i raczej po nią nie sięgnę, nie moje klimaty.
    http://alive117.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam tylko dobre rzeczy o tej pozycji i jestem zaskoczona twoją opinią. Teraz już sama nie wiem czy warto przeznaczać na nią pieniądze i czas.
    Zapraszam, http://cosmo-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od tego, czy lubisz taką tematykę. Nie każdemu może się spodobać, bo to dosyć trudna książka :)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawa książka, tak przynajmniej wnioskuję z Twojej opinii. Jednak dlaczego taka niska ocena? Myślę, że pokusiłabym się, gdyby nie ta szóstka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak: tematyka ćpunów mnie trochę odstrasza i niezbyt często sięgam po takie książki. To właśnie przez tego ćpuna, który strasznie dużo namieszał. I mam pewne zastrzeżenia co do języka, jakim posługiwała się autorka :)

      Usuń


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka