poniedziałek, 28 grudnia 2015

[104] Endgame. Klucz Niebios – James Frey

Tytuł: Endgame. Klucz Niebios
Tytuł oryginału: Endgame. Sky Key
Autor: James Frey, Nils Johnson-Shelton
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 512
Ludzie różnie wyobrażają sobie koniec świata. Zniknięcie słońca. Czysto apokaliptyczne wizje rodem z Pisma Świętego. I wreszcie meteoryt niszczący wszystko co popadnie i obracający w proch planetę. Wersji jest wiele, ale mają jedną wspólną cechę: zawsze jest to katastrofa. I śmierć, zniszczenie, zagłada. Tym właśnie jest Endgame. Końcem wszystkiego, co nam znane. I początkiem czegoś o wiele gorszego. 

Do Endgame przystąpiło dwunastu graczy. Przy życiu pozostało dziewięciu, każdy z nich to dobrze wyszkolony, rasowy zabójca, zdolny do wszystkiego, by tylko wygrać. Pierwszy klucz został zdobyty i tym samym rozpoczęło się Zdarzenie Teraz toczy się gra o istnienie ludzi. Zasady uległy zmianie. Niektórzy z Graczy wierzą, że Endgame może zostać zatrzymane. Jeden z ludów posiada sekret, dzięki któremu może nawet pokonać istoty, które stworzyły tę destrukcyjną grę. Stawka jest większa, niż przetrwanie ludu. Gracze zrobią wszystko, aby zdobyć Klucz Niebios, czymkolwiek on jest. Prawda może okazać się zaskakująca. Kto zdobędzie kolejny klucz? Kto wyjdzie z tej zagrywki cało?

Strach to jedyny constans, dlatego powinniście się mu poddać, przyjąć do siebie, zatrzymać, pokochać”.

Oryginalna okładka
Pierwsza część tej serii nie wywarła na mnie dużego wrażenia, ale zakończenie było na tyle intrygujące, że zapragnęłam poznać dalsze losy bohaterów. Nie rozumiem, jak można kończyć książkę w takim momencie! Ale to znana sztuczka wśród autorów, na dodatek bardzo skuteczna. Ciekawa odpowiedzi na pytania sięgnęłam po Klucz Niebios. I już na wstępie muszę przyznać, że podobała mi się bardziej od Endgame. Wezwanie. 

Bohaterów było wielu i każdy z nich posiadał odmienny charakter. Łączyło ich tylko jedno: udział w Endgame. Ciężko było wybrać swojego faworyta. Ze mną jest już tak, że jak już sobie kogoś wybiorę, to okazuje się że umiera i w kolejnej części muszę wybrać innego (to już po raz drogi mnie spotkało podczas czytania serii). Oczywiście nie wspomnę kto to, ale warta uwagi jest także Sarah Alopay, która grała po to, aby zapomnieć. Udział w poprzednim etapie gry wiele ją kosztował i musiała zmagać się z poczuciem winy. Moją uwagę zwrócił także An Liu, ale w negatywnym sensie. Był trochę przerażającą postacią. Bezwzględny, szalony i upośledzony. A na dodatek ta jego makabryczna metoda powstrzymywania tików...

Bardzo zaciekawił mnie Klucz Niebios, a raczej to, co nim było. Z zainteresowaniem przewracałam kolejne kartki, by dowiedzieć się, kto w końcu go zdobędzie. Został ukazany świat w obliczu zagłady. Powolne zmierzanie do końca, katastrofy i wszechobecna panika były tłem dla najistotniejszych wydarzeń – krwawej walki o przetrwanie.  

„Nie ma ozdrowienia bez ran. Nie ma oczyszczenia bez brudu. Nie ma przebaczenia bez śmierci”.

Nie brakowało akcji. Na każdej stronie można było znaleźć intrygi, krwawe bójki, czy desperackie próby przetrwania. A do tego tajemnicze znaki, teksty, czy liczby, które miały prowadzić do klucza. Ta książka to jedna wielka zagadka, zrozumiała tylko dla nielicznych, którzy podejmą się wyzwania. 

Podsumowując, Klucz Niebios to dobra kontynuacja serii. Spodobała mi się bardziej, niż pierwszy tom. Jest pełna zagadek i szyfrów, ale nie brakuje w niej też akcji i wylewu krwi. To coś więcej, niż zwykła książka – czytelnik sam może zagrać i spróbować rozwiązać zagadki. A przy tym kibicować swoim faworytom i razem z nimi odkrywać prawdziwe cele Stwórców. Jeśli ktoś szuka czegoś oryginalnego, ta książka jest dobrym rozwiązaniem.

„Szczerzy ludzie kłamią, bo wierzą, że mówią prawdę. Wiele zła rodzi się właśnie ze szczerości”.

Moja ocena: 7/10 
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu SQN

13 komentarzy :

  1. W Endgame zakochałam się całkowicie za akcję, przygody, bohaterów, humor i ogólnie sam pomysł. A skoro mówisz, że Klucz Nieba jest lepszy, to nie wiem czego mogę się spodziewać :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tym razem powinnaś być zachwycona :)

      Usuń
  2. Nie czytałam żadnej z tych części, ale po opiniach innych Czytelników jakoś nie ciągnie mnie do nich ;)

    Pozdrawiam!

    PS. Co z tym naszym booktourem i Tajemnym Ogniem? ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że wydawnictwo ma się kontaktować z każdym z uczestników Book Touru i dostaniemy własne egzemplarze książki :)

      Usuń
  3. Muszę zdobyć swój egzemplarz i przekonać się jak dalej potoczy się ta historia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli poprzednia część ci się podobała, to myślę, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  4. Widziałam już tak dużo pozytywnych opinii na temat tej serii, a do tej pory nie udało mi się zdobyć pierwszej części. Oby w końcu się to zmieniło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma tak dużo fanów dzięki swojej oryginalności :)

      Usuń
  5. Muszę w końcu sięgnąć po pierwszą część. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! To bardzo nietypowa książka :)

      Usuń
  6. Nominowałam Cię do LBA na moim blogu :) http://ksiazki-recenzje-czytelnicy.blogspot.com/2015/12/liebster-blog-award-5-6.html#more

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie lepsza, bardziej dynamiczna, ale też brutalna niż pierwszy tom. Tym razem Endgame wciągnęło mnie od samego początku pozostawiając duży niedosyt :)
    Z niecierpliwością i ciekawością małolatki sięgam po Reguły Gry, które mam nadzieję okażą się jeszcze lepsze!
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na świeżutką recenzję Klucza Niebios:
    www.favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka