sobota, 15 listopada 2014

[28] Syn Neptuna - Rick Riordan

Tytuł: Syn Neptuna
Tytuł oryginału: The Son of Neptune
Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Liczba stron: 480
Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu - tak brzmi jedno ze starożytnych przysłów. Tak naprawdę każdy z nas przechodzi swoją drogę do własnego Rzymu. Oczywiście nie mam tu na myśli starożytnego miasta, ale wyznaczony cel do którego się dąży. Nie ma na świecie człowieka, który nigdy nie zmierzał do jakiegoś celu. Wszyscy czegoś poszukujemy, mamy jakiś cel, który chcemy osiągnąć. Wystarczy znaleźć drogę. A jeśli będziemy wytrwali, jeśli los będzie sprzyjał, to z pewnością dotrzemy do celu. Znajdziemy swój własny Rzym. 

Percy Jackson ma poważny problem. Nie pamięta niczego poza własnym imieniem. Nie wie kim jest, jak znalazł się u wilczycy Lupy, ani niczego, co wydarzyło się w jego przeszłości. Całe szesnaście lat jego życie po prostu zniknęło. Jedyne, co mu po nim pozostało, to wspomnienie jakiejś dziewczyny - Annabeth. Percy jest pewny, że odgrywała dużą rolę jego życiu, że kiedyś dobrze ją znał. A teraz? Stała się niewyraźnym wspomnieniem, jedynym jakie mu pozostało. 


Chłopak odbywa wędrówkę pełną przeszkód i w końcu trafia do celu - obozu dla rzymskich herosów, gdzie panują ostre zasady, a honor jest najważniejszy. Percy, jako syn Neptuna musi poradzić sobie ze wszystkimi trudnościami, które napotka w Obozie Jupiter. Tam też znajduje sobie przyjaciół - niezdarnego Franka i Hazel, która skrywa mroczną tajemnicę. Wkrótce cała trójka zostaje wysłana na misję, której celem jest uwolnienie Tantanosa, czyli śmierci we własnej osobie. Muszą się spieszyć, gdyż Gaja powoli się budzi, a umarli wydostają się z Tartaru i powracają do życia. Czy uda im się uwolnić Śmierć, nim będzie za późno? Czy Percy odzyska swoje wspomnienia? 

"Tak jakby Percy sam przeżył czyjąś śmierć, jakby dobrze wiedział, co to rozpacz. Potrafił wysłuchać. Nie musiał mówić, że jest mu przykro. Chyba wiedział, że to wcale nie pomaga. Trzeba żyć dalej, trzeba iść naprzód nie oglądać się za siebie. Tylko to pomaga."
"Syn Neptuna" to druga część serii o greckich i rzymskich herosach żyjących w XXI wieku. Osoby, które przeczytały poprzednią serie autora, czyli "Percy Jackson i bogowie olimpijscy" tudzież "Zagubionego herosa" z pewnością dobrze znają Obóz Herosów, w którym żyją greccy półbogowie. Tyle że w tej książce pojawia się coś zupełnie nowego. Drugi obóz, a w nim rzymscy herosi. Pomysł bardzo ciekawy, ale i tak tęskniłam z dobrze mi znanym Obozem Herosów, którego żaden inny nie zastąpi. 

Z nowym miejscem dla herosów idzie także duża ilość nowym postaci. Jednym z powodów, dla których uwielbiam twórczość Ricka Riordana jest to, że potrafi wykreować świetnych bohaterów. Takich, o których się pamięta przez długi czas i do których można się przywiązać. Nie spotkałam jeszcze żadnej serii, w której byłoby aż tyle ciekawych postaci. Jedną z nich jest Oktawian. Typ czarnego charakteru, który nie jest zbyt lubiany, ale ma za to dość... interesujące hobby. Mianowicie rozpruwa pluszowe misie i odczytuje z ich wnętrzności przyszłość. Chociaż nie polubiłam tego chłopaka, to na myśl o jego hobby na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Jeśli chodzi o Percy'ego, to bardzo ucieszyłam się z tego,że w końcu się pojawił. Bardzo brakowało mi tego herosa i jego humoru. Co do innych bohaterów, to każdy z nich jest niepowtarzalny i warty poświęcenia choć chwili uwagi. 

Narracja powieści prowadzona jest z perspektywy trzech osób - Percy'ego, Hazel i Franka. Podobało mi się to, że autor nie faworyzował żadnego z bohaterów i było mniej więcej po tyle samo rozdziałów z perspektywy każdego z nich (choć nie obraziłabym się za więcej oczami Percy'ego). Dzięki temu można było dokładnie poznać każdego z osobna. 

"W śmierci nie ma miejsca na sprawiedliwość"

Język autora był prosty, aczkolwiek pojawiało się dość sporo nazw charakterystycznych dla starożytnego Rzymu np. pretor, czy kohorta. Mimo dużej ilości stron, powieść czytało się błyskawicznie. Autor z książki na książkę pisze coraz lepiej. Da się to z łatwością zauważyć, jeśli czytało się jego poprzednie powieści. Akcji nie brakuje. Można ją spotkać niemalże na każdej stronie. Tak samo jest z humorem, który dodaje jej uroku. Przy tym książka wciąga niesamowicie. Nawet nie zauważyłam jak szybko zleciał mi przy niej czas. 

Podsumowując to wszystko, "Syn Neptuna" to książka pełna akcji, humoru i mitologii. Ma swój specyficzny klimat, dzięki któremu wyróżnia się spośród innych powieści. Jest świetnie napisana, potrafi wciągnąć i sprawi, że zapragniecie więcej. Jeśli chcecie przeżyć niesamowitą przygodę z mitologią w tle i wejść do świata pełnego tajemnic i niebezpieczeństw, to spotkacie coś takiego tylko w tej serii. Jako, że jestem wielką fanką Percy'ego Jacksona, to z pewnością przeczytam kontynuację przygód greckich i rzymskich herosów, a jeśli chodzi o was, drodzy Czytelnicy, to zachęcam. Bo warto. Tę historię po prostu trzeba znać. 

"Życie jest tak cenne tylko dlatego,że ma swój koniec, synu. Mówi ci to bóg. Wy, śmiertelnicy, nie wiecie jakie macie szczęście."


Moja ocena: 10/10

8 komentarzy :

  1. Riordan to mój mistrz literatury! <3 Sama osobiście aktualnie będę brała się za "Dom Hadesa", bo aż żal mi powoli kończyć przygodę z herosami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wkrótce zabiorę się za "Dom Hadesa", ale odwlekam ile się da. Bo to już przedostatnia część serii, a ja nie chcę jeszcze rozstawać się z Percy'm i Annabeth. I z Leo. I Jasonem...

      Usuń
  2. Oktawian... to jest po prostu wrzód na tyłku świata i w dodatku bardzo bolesny. .-. Rzymski obóz do mnie nie przemawia, w każdej części coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu iż wolę Greków. <3
    Przez całą tę część miałam nadzieję, że w końcu Percy odnajdzie Annabeth, albo na odwrót, nie mogłam przetrawić Franka, Hazel, Reyny i całego tego obozu, ale kogoś trzeba nie lubić. :p
    Co więcej powiedzieć? Percy jest MISTRZEM!!! Postać i książka oczywiście!
    Mój komentarz jest bardzo niespójny i nielogiczny, ale tak już mam jak piszę o tej serii. Po prostu tak wiele rzeczy ciśnie mi się na usta, że wychodzi z tego takie oto coś... XD
    Pozdrawiam i życzę dalszej przyjemności czerpanej z czytania tak zacnych lektur!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oktawian to zło. Mam nadzieję, że te pluszaki kiedyś się na nim zemszczą :) Do mnie też Obóz Jupiter nie przemawia. Te wszystkie legiony itp. Jak w wojsku. A grecki obóz o wiele lepszy. Mam do niego jakiś sentyment, po prostu uwielbiam, bo to tu historia Percy'ego tak naprawdę się zaczęła. Ogólnie, to o Percy'm mogłabym gadać godzinami. Często męczę przyjaciółki obrazkami z tej serii, których mam pełno na telefonie, albo po prostu gadam, gadam i nie mogę przestać. Bo aż tyle jest o tej serii do powiedzenia :)
      Także pozdrawiam :D

      Usuń
  3. Uwielbiam mitologię i specyficzne klimaty, ale znam pierwszy tom i choć jest ok, na razie sobie odpuszczę drugi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cały czas się zastanawiam, czy ten Percy to ten sam Percy z serii o Percy'm i jeśli tak, to dlaczego nagle zmienił mu się ojciec :D Chociaż Neptun niby był odpowiednikiem Posejdona, ale jeśli tutaj są to dwaj osobni panowie, to robi się trochę dziwnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ten sam Percy i nie zmienił mu się ojciec, tylko każdy bóg ma dwie formy (w każdej nieco inny wygląd i imię) i pokazuje się w niej zależnie od tego, czy myśli się o nim "po grecku" czy "po rzymsku''. A w tej książce pojawili się także Rzymianie, więc musieli być także odpowiednicy bogów :) To brzmi trochę bez sensu, ale może zrozumiesz :)
      Ale naprawdę byłoby dziwnie, gdyby Percy miał dwóch ojców :D Już to sobie wyobrażam... :)

      Usuń


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka