piątek, 27 maja 2016

[132] Malfetto. Drużyna Róży - Marie Lu

Tytuł: Malfetto. Drużyna Róży
Tytuł oryginału: The Rose Society
Autor: Marie Lu
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Liczba stron: 424
Każdy z nas kryje w sobie mrok. Tyle, że nie wszyscy go okazują. Ale gdzieś tam jest... ukryty głęboko w sercu, czekający tylko na przebudzenie. I zawładniecie człowiekiem, doprowadzenie momentu, w którym jakiekolwiek dobro przestanie mieć sens. Tyle, że wtedy może okazać się za późno na ratunek. A Ty, drogi Czytelniku, czy dałbyś się mu pochłonąć, by przez chwilę poczuć się jak pan tego świata? 

Adelina Amouteru została naznaczona podczas tajemniczej epidemii, przez którą straciła jedno oko. Jest odmieńcem z nadzwyczajnymi umiejętności nazwanymi Mrocznym Piętnem. Jednak jest to równie przydatne, o niebezpieczne. Z każda chwilą jest w niej coraz mniej dobra, szczególnie po tym, jak wstąpiła na drogę zemsty. Ale jej moce powoli zaczynają wymykać się spod kontroli... Gdzie zaprowadzi ją pragnienie zemsty? Czy uda jej się osiągnąć swoje cele?

„Była sobie raz dziewczyna, która miała ojca, ukochanego księcia i grupę przyjaciół. Wszyscy ją zdradzili, a ona ich pozabijała”.

źródło
Jest jedno słowo, które idealnie opisuje tę książkę: mroczna. Może nawet jedna z najmroczniejszych, jakie kiedykolwiek miałam okazję przeczytać. Każda strona była nim dosłownie przesiąknięta. Im dalej w treść, tym większe miałam wrażenie, że coraz mocniej zaciska swoje szpony wokół bohaterów i jak doprowadza ich do zguby. Skojarzyło mi się nieco z fatum znanym ze słynnych greckich tragedii. 

Adelinę można by określić jako bohaterkę tragiczną – pełną nienawiści, żądną zemsty i władzy, a na dodatek osamotnioną. Jej Mroczne Piętno coraz mocniej ciągnęło ją w otchłanie, zabijając resztki dobra, jakie się w niej tliły. Autorka fantastycznie ją wykreowała. Była pełna sprzeczności i zła do szpiku kości, ale w jej sercu była jeszcze jakaś resztka miłości. To wszystko sprawiło, że Adelina była bardzo specyficzna osobą. 

Zresztą cała Drużyna Róży była wypełniona barwnymi postaciami takimi jak chociażby Magiano, czy Enzo. Na początku jakoś niezbyt lubiłam Magiano, ale z czasem zyskał moją sympatię. Miałam wrażenie, jakby był słońcem rozświetlającym ciemności otaczające Adelinę. Z kolei Enzo przeszedł metamorfozę. Dostrzegałam w nim fragmenty jego dawnej osobowości, ale to już nie był ten sam książę, który tak bardzo intrygował mnie w poprzedniej części. 

Jak już wcześniej wspominałam, w książce panuje niesamowity klimat. Akcja powieści rozgrywała się w renesansowych Włochach, co dodawało uroku całej historii. Autorka bardzo sprytnie wszystko obmyśliła i muszę przyznać, że ta rzeczywistość całkowicie mnie pochłonęła.

„Ironia życia polega na tym, że ci, którzy noszą maski często zdradzają nam więcej prawdy od tych, którzy nie zasłaniają twarzy”.

Mrok i miłość to mieszanka wybuchowa. Autorka połączyła je obie razem i wyszło jej naprawdę świetnie. W tej części wątek romantyczny był zaledwie tłem wydarzeń, ale bardzo mi się spodobał. Miłość nakłaniała główną bohaterkę do desperackich czynów, czy kolejnych kłamstw. Była zarówno zbawieniem, jak i przekleństwem. Mam cichutką nadzieję, że w kolejnej części będzie większy nacisk na jej uzdrawiającą moc.

Podsumowując, Malfetto. Drużyna Róży to powieść po brzegi wypełniona mrokiem. Nie brakuje w niej zaskakujących zwrotów akcji, poświęcenia i wyniszczającej żądzy władzy. Marie Lu ponownie mnie nie zawiodła. Jestem pod wrażeniem kreacji bohaterów i całej tej rzeczywistości. Dawno nie czytałam książki, w której zło by panowało. To fantastyczna historia! Polecam ją każdemu, w szczególności osobom, którym znudziły się klasyczne schematy. A ja już nie mogę doczekać się kolejnej części!

„Czasami miłość może rozkwitnąć niczym niewielki kwiatek skryty w cieniu wielkiego drzewa, odnaleziony jedynie przez tych, którzy wiedzą, gdzie szukać”.

Moja ocena: 8/10
Za poznanie dalszych losów Adeliny dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa.

16 komentarzy :

  1. Jeju sam tytuł już kusi, a recenzja wspaniała muszę koniecznie przeczytać tę książkę!:D
    Pozdrawiam :)
    http://fan-of-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie musisz. To bardzo dobra powieść :)

      Usuń
  2. Już nie mogę się doczekać :)
    http://olsonsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy. Zdecydowanie warto to zrobić :)

      Usuń
  4. Wystarczyło przytoczenie tego pierwszego cytatu, żebym utwierdził się w przekonaniu, że muszę, po prostu muszę przeczytać tę książkę. Tym bardziej, że ocenę postawiłaś jej bardzo wysoką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie zasługuje na taką ocenę ;)

      Usuń
  5. Przede mną dopiero pierwszy tom, więc tylko przeleciałam wzrokiem po tekście :D mam nadzieję, że się nie zawiodę, bo mam spore oczekiwania co do tej książki ;)

    litery-na-papierze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz mroczne historie, to myślę, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  6. Książka wręcz wypełniona mrokiem? Jestem zdecydowanie na tak! Dobrze, że wątek romantyczny jest tylko tłem w tej powieści, gdyż nie lubię, kiedy w takich książkach wysuwa się on na pierwszy plan ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę nie mogłam doczekać się kolejnej części, a twoja recenzja upewniła mnie w tym, że od razu jak kończę naukę, lecę czytać tę książkę ;)
    (PS. Zapraszam do mnie dopiero zaczynam: https://greetingsfrombookland.wordpress.com/ )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę ;)
      I chętnie zajrzę do Ciebie ;)

      Usuń


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka