poniedziałek, 22 lutego 2016

[117] Wiedźma z lustra - Maggie Stiefvater

Tytuł: Wiedźma z lustra
Tytuł oryginału: Blue Lily, Lily Blue
Autor: Maggie Stiefvater
Wydawnictwo: Uroboros
Liczba stron: 413
Magia to coś, czego nie da się pojąć w pełni. Łamie wszelkie bariery, zaskakuje i nigdy nie okazuje się taka, jak miała być. Z jednej strony może pomóc osiągnąć własne pragnienia, a z drugiej ciągnie za sobą klątwy, śmierć i tajemnice, które nigdy nie powinny wyjść na światło dzienne. Tyle, że nie można być pewnym, na co się trafi. Marzenia lub śmierć. Zaryzykujesz?

Blue całe życie spędziła w domu pełnym kobiet, które potrafią posługiwać się magią, a ona ma tylko klątwę, która głosi, że pocałunkiem zabije miłość swojego życia. Razem z grupką przyjaciół poszukują legendarnego Glendowera. Tyle, że razem z nim pogrążony we śnie jest ktoś, kogo pod żadnym pozorem nie powinien zostać przebudzony. Sprawa się pogarsza, gdy znika jedna z najbliższych osób Blue. Przyjaciele muszą zrobić wszystko, aby ją uratować i przy okazji odnaleźć śpiącego króla. Tyle, że to wcale nie jest takie proste, gdyż nie tylko oni go szukają. Ale nie mogą zrezygnować, osiągnięcie celu jest już tak blisko. Jak potoczą się ich losy?

„Może to dobrze, że świat zapomniał każdą lekcję, każde dobre i złe wydarzenie, każdy triumf i porażkę, wszystko to umarło wraz z kolejnym pokoleniem. Być może ta kulturowa amnezja pozwalała ich wszystkich oszczędzić. Może gdyby wszystko pamiętali, umarłaby nadzieja”.

Wersja angielska
Można mnie uznać za fankę tej serii. Zakochałam się w tej historii i kruczych chłopcach już w pierwszym tomie. Dlatego też z niecierpliwością wyczekiwałam premiery Wiedźmy z lustra. Szczególnie po cliffhangerze, który został zafundowany czytelnikom w Złodziejach snów. Ale tym razem także nie zabrakło zagadek i mrocznych tajemnic.

Autorka bardzo sprytnie wszystko sobie obmyśliła. W książce panowała magiczna i tajemnicza atmosfera. Nie brakowało zdumiewających zwrotów akcji, czy też mroku i sieci kłamstw powoli oplatających bohaterów. Aż sama czułam niepokój podczas lektury. Widać było, że Maggie Stiefvater włożyła mnóstwo pracy w tworzenie tej rzeczywistości, bo efekt był niesamowity.

A w trzecim tomie autorka nieco bardziej przybliżyła postać Colina Greenmantle'a. Nie zdobył mojej sympatii, ale intrygowały mnie jego potyczki z Szarym Mężczyzną. Relacje pomiędzy Blue, a resztą jej przyjaciół również uległy zmianie. Z zaciekawieniem obserwowałam powoli ocieplające się wzajemnie stosunki Ronan i Adama. I chyba się domyślam, co z tym będzie w następnym tomie... Z każda kolejną stroną coraz bardziej obawiałam się o Gansey'a. Sytuacja stała się coraz bardziej niebezpieczna, a ja nie chciałam go utracić. Rzadko się zdarza, żebym aż tak bardzo przejmowała się losem fikcyjnej postaci.

„Łatwo jest wiedzieć wiele rzeczy, gdy czas biegnie w kółko, a nie do przodu”.

Spodziewałam się większego rozwoju wątku romantycznego, ale z drugiej strony obawiałam się, że wszystko zajdzie zbyt daleko. Momentami bohaterowie sami kusili los i dochodziło do sytuacji pełnych napięcia, gdzie zastanawiałam się, jak długo jeszcze tak wytrzymają. A teraz muszę jakoś przeczekać do premiery kolejnego tomu, by w końcu przekonać się do czego doprowadzą te uczucia, bo jestem mocno zaintrygowana. I jednocześnie trochę zaniepokojona.

Podsumowując, Wiedźma z lustra to opowieść pełna magii i zaskakujących tajemnic, które nie powinny ujrzeć światła dziennego. Bardzo spodobała mi się ta historia, ale odniosłam wrażenie, jakby była zaledwie wprowadzeniem do wielkiego finału, który nastąpi w kolejnej części. Ale oczywiście nie zabrakło akcji, intryg i tego niesamowitego klimatu, dzięki któremu pokochałam tą serię. I jak zwykle autorka zostawiła mnie z mnóstwem pytań, bo akcja urwała się w najlepszym momencie. Tę książkę, jak i całą serię polecam osobom lubiącym powieści fantastyczne przepełnione magią i akcją pędzącą w zawrotnym tempie. Naprawdę warto poznać tę historię!

„Oferował jedynie p r a w d ę. I coś więcej: niewzruszoną przyjaźń. Taką, na którą można przysięgać. Która może zostać naciągnięta do punktu zerwania, a następnie stać się jeszcze silniejsza, niż wcześniej”.

Moja ocena: 8/10
Za możliwość poznania dalszych losów Blue dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal

20 komentarzy :

  1. Mam w domu drugi tom, ale nie mam pierwszego, wiec nie mam jak zacząć tej serii. :D Nie wiem jak, ale tak wyszło, będę kiedyś musiała to zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie musisz zaopatrzyć się w pierwszy tom :)

      Usuń
  2. Czytałam serie "Wilkołaki z Mercy Falls" tej autorki i bardzo, bardzo mi się podobała, a na tę serię długo się czaje i mam nadzieję że w końcu przeczytam :) Ciekawa jestem co tym razem stworzyła Maggie Stiefvater. :) Bardzo się ciesze że tobie się spodobało, bo jest większa szansa na to że mi tez przypadnie do gustu ;)
    Pozdrawiam cieplutko
    http://wiktoriaczytarazemzwami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czytałam tę serię, ale dobre kilka lat temu. Ale pamiętam, że mi się podobała :)

      Usuń
  3. Kiedyś z całą pewnością sięgnęłabym po tą książkę, jednakże teraz wydaje mi się, że to nie jest pozycja dla mnie :)
    Pozdrawiam!
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej książce, a od razu mnie zaciekawiła. Tematyka zdecydowanie w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zachęcam do przeczytania. Jest naprawdę świetna :)

      Usuń
  5. Nigdy o tych książkach nie słyszałam. Wydają się interesujące, ale nie nie wiadomo jak. Za to okładki z pewnością hipnotyzujące.
    Pozdrawiam. :)
    cordragon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładki są naprawdę śliczne, szczególnie tego tomu :)

      Usuń
  6. Czytałam już inną serię tej autorki - "Drżenie", która zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Póki co nie planuję lektury tej książki, ale kiedyś może się to zmienić :)

    Pozdrawiam
    Przygody mola książkowego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że szybko się to zmieni. Według mnie ta seria jest równie dobra jak "Drżenie", a nawet lepsza :)

      Usuń
  7. Autorkę uwielbiam za jej inne książki, ale po tę serię na pewno sięgnę. Cieszę się, że wydawca zdecydował się opublikować resztę.

    www.wachajac-ksiazki.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki Maggie Stiefvater są świetne :)

      Usuń
  8. Do tej pory czytałam tylko jedną książkę tej autorki, ale na pewno skuszę się na więcej. Ta powieść wydaje się być w sam raz dla mnie, ponieważ bardzo lubię fantastykę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro jedna ci się podobała, to myślę, że z pozostałymi będzie tak samo :)

      Usuń
  9. Dawno temu przeczytałam pierwszą część i szczerze mówiąc mało z niej pamiętam :/ Jakoś zatarła się w mojej pamięci. Żeby ciągnąć dalej tą serie musiałabym sobie przypomnieć pierwszy tom, ale nie chcę mi się za bardzo tego robić ;)
    Nominowałam Cię do TAGu. Po więcej informacji zapraszam na: Tagget Book TAG
    Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka