sobota, 13 lutego 2016

[114] Beta. Nowe pokolenie - Rachel Cohn

Tytuł: Beta. Nowe pokolenie
Tytuł oryginału: Emergent
Autor: Rachel Cohn
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 260
Klony mają służyć. Może wyglądają jak ludzie i zachowują się jak oni, ale tak naprawdę nimi nie są. Nie posiadają najważniejszej rzeczy – własnej duszy. To wyprane z uczuć twory o idealnej urodzie. Łatwa siła robocza. Nie sprawiają problemów, wykonują każde polecenie swoich właścicieli. A przynajmniej tak być powinno. Co jeśli klony jednak posiadają duszę, potrafią czuć i mieć własne zdanie? 

Elizja jest klonem mieszkającym na rajskiej wyspie Dominium. Ale piękno to tylko iluzja. Dziewczyna przeszła przez prawdziwe piekło, ale udało jej się uciec do Dziczy. Poznała szokującą prawdę o sobie, a w dodatku okazało się, że jej Pierwsza żyje. Ale wcale nie jest do niej przyjaźnie nastawiona. W końcu Elizja odebrała jej wszystko, co tylko miała w swoim starym życiu. Ale obie dziewczyny mają wspólne cele: pragną walczyć o wolność razem z innymi klonami, które odzyskały świadomość. Jak potoczą się ich losy?

Nie ma znaczenia ile czasu spędzasz z nim twarzą w twarz. Ważny jest ciężar, jaki nosisz w sercu. Tęsknota”.

Wersja angielska
Pierwsza część tej serii nie zrobiła na mnie zbyt dużego wrażenia. Zabierając się za drugi tom spodziewałam się czegoś podobnego. Ale zostałam mile zaskoczona. Książka okazała się o niebo lepsza od swojej poprzedniczki. 

Od pierwszych stron zostałam wciągnięta w świat pełen kłamstw i mylących pozorów. Do rzeczywistości pełnej klonów, w której ludzkie uczucia są zakazane. Wszystkie to zło i zepsucie zostało otoczone pięknem. Autorka bardzo sprytnie to wszystko sobie obmyśliła – prawdziwa natura klonów i bunty to dopiero część tego, co przygotowała dla czytelników. A całość była utrzymana w mrocznym i niepokojącym klimacie, który dodawał powieści uroku. 

Nawet nie zdołam przeliczyć na palcach jednej ręki ile razy obawiałam się o życie niektórych bohaterów. W poprzedniej części jakoś niezbyt się do nich przywiązałam, ale teraz pojawiło się kilka nowych, z którymi mocno się zżyłam. Szczególnie polubiłam Aidana, klona, który przez całą książkę stopniowo odkrywał samego siebie o co najważniejsze: uczucia, których tak naprawdę nie powinien mieć. Było w nim coś takiego, co sprawiało, że nie pozwalało mi go nie lubić. Był intrygujący i świetnie wykreowany – o lepszą postać nie mogłabym prosić. Bardzo spodobała mi się także więź, jaka łączyła Elizję i Zharę. Nie miały prawa żyć obie na raz. To przeczyło wszystkim zasadom, jakie tylko istniały. Autorka idealnie opisała uczucia jakie do siebie żywiły.

„Marzenia zawsze powinny wyrastać z miłości”.

Wątek romantyczny był ciekawie obmyślony. Rachel Cohn połączyła ze sobą ludzi, akwinów, a nawet klony. Sama się sobie dziwię, że nie pogubiłam się w ich wzajemnych relacjach. To była jedna wielka mieszanka wybuchowa, momentami bardzo ekscytująca. Część bohaterów dopiero była na etapie odkrywania własnych uczuć i pragnień, czasami nawet zaskakujących. Szczególnie podobała mi się relacja pomiędzy Aidanem, a Zharą. Z wielką ciekawością śledziłam ich perypetie, bo to co ich łączyło wcale nie było takie proste.

Podsumowując, Beta. Nowe pokolenie to intrygująca opowieść o klonach i desperackiej walce o wolność. Nawet nie oczekiwałam, że ta książka okaże się aż tak dobra. Spodziewałam się raczej czegoś przeciętnego, a tu taka niespodzianka. Nie zabrakło zaskakujących zwrotów akcji, fascynujących bohaterów i intrygującego świata, którego nie chciałam opuszczać. Polecam tę książkę każdemu, nawet jeśli poprzednia część się nie spodobała. Zdecydowanie warto dać jej szansę. A ja już nie mogę doczekać się trzeciej części, szczególnie po zakończeniu, które pozostawiło wielki niedosyt.

„Pragnienie to złożone uczucie. I zwykle nas zaskakuje”.

Moja ocena: 8/10 
Za egzemplarz do recenzji dziękuje Wydawnictwu Czarna Owca.

14 komentarzy :

  1. A ja nadal przed ,,Betą'', której okładka mnie zachwyciła, ale recenzje raczej zniechęciły... Może lepiej było ich nie czytać? Dawno nie czytałam nic o klonach, więc może się skuszę przy sposobności.
    Pozdrawiam. :)
    cordragon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pierwsza część średnio się podobała, ale za to druga była o niebo lepsza :) Ale zawsze możesz zacząć od drugiej części, fabuła obu nie jest aż tak bardzo ze sobą związana, więc myślę, że się nie pogubisz ;)

      Usuń
  2. Jak zdobyłaś tylu obserwatorów? O.o Łał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie dwa lata w blogosferze robią swoje :)

      Usuń
  3. Znam tę książkę "z widzenia" od jakiegoś czasu, ale nie mam na nią ochoty:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przede mną dopiero pierwszy tom, ale jestem ciekawa jak ogólnie uplasuje się cała trylogia :D O klonach jeszcze nigdzie nie czytałam :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pora zacząć. To dość ciekawy temat :)

      Usuń
  5. Hmm może się kiedyś skuszę, bo nie czytałam wielu książek o klonach :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  6. Już kilka razy spotkałam się z tą książką i jej 1 tomem, ale jakoś nigdy ich opis nie przypadł mi do gustu. Tym razem spasuję.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, więc to od niej będę musiała zacząć. Już nie mogę się doczekać, aż poznam ten intrygujący świat wykreowany przez autora ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza część jest dosyć przeciętna, ale ta o wiele lepsza :)

      Usuń


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka