wtorek, 13 października 2015

[92] Fangirl - Rainbow Rowell

Tytuł: Fangirl
Tytuł oryginału: Fangirl
Autor: Rainbow Rowell
Wydawnictwo: Otwarte (Moondrive)
Liczba stron: 464
Fangirling jest dobrze znany każdemu prawdziwemu molowi książkowemu. Fangirl potrafi przesiedzieć całą noc, pisząc fanfiction do swojej ukochanej serii, albo po prostu czytając książkę. Takie osoby żyją historią stworzoną przez autora, rozpaczają nad losem ukochanych bohaterów, czy też cieszą się ich szczęściem. Bo dla prawdziwych fanów oni wszyscy istnieją naprawdę. Żyją w ich głowach. 

Cath i Wren to siostry bliźniaczki. Ale mają zupełnie odmienne charaktery. Wren pragnie użyć życia, umawiając się na randki i imprezując ile się tylko da. Natomiast Cath jest typową fangirl. Woli siedzieć w domu i pisać fanfiction o Simonie Snowie, bohaterze jej ulubionej serii. Gdy siostry zaczynają naukę w college'u, ich drogi się rozchodzą. Wren już nie chce jej jako współlokatorki. Cath jest zmuszona zamieszkać z Reagan, z którą za nic nie może się dogadać. Na jej drodze staje także zawsze uśmiechnięty Levi, który bardzo często odwiedza pokój jej i Reagan. Cath będzie musiała w końcu otworzyć się na świat i stawić czoła nowej codzienności i swojej profesor od pisania, która każde fanfiki uważa za kradzież...


„'Żyli długo i szczęśliwie', a nawet samo 'żyli długo' nigdy nie jest kiczowate. To najszlachetniejsza i wymagająca ogromnej odwagi rzecz, na jaką mogą się zdecydować dwie osoby”.

Kolekcjonerskie wydanie
Fangirl już kiedyś raz czytałam, ale w oryginale i na długo przed premierą w naszym kraju. Jednak obowiązkowo musiałam zapoznać się także z polskim przekładem, który ku mojej radości został wydany w pierwotnej okładce. Do tej książki przyciągnęła mnie tematyka, bo przecież w końcu sama jestem fangirl. I wiem jak to jest, gdy pisząc fanfiction o danym uniwersum ma się własnych fanów.

To naprawdę świetne uczucie, życzę zaznać ro każdemu. Autorka miała świetny pomysł. Napisała książkę o ludziach takich, jak my: zakochanych po uszy w książkach i fikcyjnych bohaterach. O nas, niecierpliwie czekających na wydanie kolejnej części i cierpiących katusze, gdy okazuje się, że więcej nie będzie. To wszystko jest mi niezmiernie bliskie. I nie raz uśmiechałam się do siebie, spoglądają na własną biblioteczkę, bo byłam kiedyś w podobnych sytuacjach, a czytanie wywołało u mnie falę wspomnień. 

Od pierwszej chwili polubiłam Cath. Była mi bardzo bliska. Śmiem twierdzić, że spokojnie mogłaby zostać moją siostrą. Książki i oczywiście fanfiki były jej całym życiem. Kochała to, co robiła, bo to sprawiało, że odrywała się od rzeczywistości. Od życia, które wcale nie było takie cudowne, bo na swojej drodze natykała się na mnóstwo problemów. Nie tylko szkolnych i rodzinnych, ale także tych związanych ze współlokatorką, a nawet z Levim. 

Dla mnie ten chłopak był po prostu cudowny. Nie raz jego słowa doprowadzały mnie do niekontrolowanych wybuchów śmiechu, a czasami po prostu wzdychałam z rozmarzeniem. Gdyby tylko tacy jak on istnieli naprawdę, świat byłby o niebo lepszy. 

„Właśnie z tego powodu zajęła się tworzeniem fanfików. Dla tych godzin, kiedy ich świat wkraczał na miejsce świata prawdziwego. Kiedy mogła się unosić na ich uczuciach jak na fali, albo jak na kolejce górskiej”.

Pojawił się także wątek romantyczny, który zresztą bardzo przypadł mi do gustu. To była taka słodka historia miłosna. Relacje pomiędzy bohaterami rozwijały się stopniowo, ale nie  mogło obyć się także bez licznych komplikacji. Jak miło było czytać o miłosnych perypetiach fangirl, która sama pisała i miłości, tylko w nieco innej formie. Bardziej w homoseksualnych klimatach, że tak to ujmę. Ale to przecież fanfik, więc wszystko jest możliwe. 

Podsumowując, Fangirl to książka o ludziach kochających książki. W świetny sposób ukazuje rozterki książkoholików. Bo w końcu opisuje historie jednej z nich. Jestem pod dużym wrażeniem. Ta książka naprawdę bardzo mi się spodobała, ponieważ była taka prawdziwa. Czułam się, jakbym czytała o sobie. Jest idealna dla tych, którzy szukają czegoś oryginalnego i oczywiście prawdziwych fangirl i fanboyów. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Jest fenomenalna. Polecam! 
„– Po co piszemy? – powtórzyła profesor Piper.
Cath spojrzała na swój notatnik.
Żeby zniknąć”.

Moja ocena: 10/10

26 komentarzy :

  1. Mam w domu, wczoraj wzięłam z biblioteki. Jestem bardzo ciekawa, jakie emocje wywrze we mnie i mam nadzieję, że będą tak pozytywne jak Twoje :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jesteś fangirl, to na pewno ci się spodoba :)

      Usuń
  2. Po prostu uwielbiam "Fangirl" <3 Aż mnie naszła ochota, by przeczytać jeszcze raz!
    Pozdrawiam serdecznie :*
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chcę przeczytać w końcu tę książkę. Chce się przekonać czy sama jestem fangirl ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. już kończę czytać <3 zakochałam się od pierwszej strony, choć momentami trochę denerwuje mnie zachowanie Cath oraz smutno mi po tym jak Wren ją potraktowała, zostawiając samą i imprezując, na szczęście Cath ma własny internetowy świat :)
    serdecznie pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Internetowy świat w przypadku Cath jest prawie zawsze lepszy od rzeczywistości :)

      Usuń
  5. Spodziewałam się czegoś innego po tej książce i obawiam się, że lepszego. Cath wydawała mi się trochę niedopracowana, w tym jej całym fangirlingu zabrakło mi wiarygodności. No i jeszcze ta nieśmiałość i chorobliwy lęk przed ludźmi - też nie wyszło wiarygodnie. Wszystko skończyło się jakoś tak dziwnie nagle, wcześniej miałam wrażenie, że przez jakiś czas historia była ciągnięta na siłę... No niestety, ale "Eleonora" podobała mi się o wiele bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi właśnie "Fangirl" podobała się bardziej, niż "Eleonora&Park" :)

      Usuń
  6. Słyszałam wiele różnych opinii na temat tej książki i nie wiem, co o niej myśleć. Póki co nie miałam okazji sięgnąć po twórczość Rowell, więc wszystko jeszcze przede mną. Fangirl jakoś szczególnie mnie nie interesuje. Generalnie temat wydaje mi się niezbyt ważny, czy po prostu błahy. Dodatkowo bardzo irytowała mnie kampania reklamowa tej książki - gdzie tylko spojrzeć, na fejsbuku, w księgarniach wisiała okładka Fangirl...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, może i kampania reklamowa cię irytowała, ale na pewno okazała się skuteczna. To coś jak z tą wkurzającą reklamą Media Expert. Może i irytująca, ale każdy ja pamiętał.
      Dla mnie z kolei kampania "Fangirl" była bardzo ciekawa. Widać, że wydawnictwo się zaangażowało w promocję :)

      Usuń
  7. Ksiażkę koniecznie muszę przeczytać i planuje ja kupić przy najbliższym składaniu zamówienia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetni. Mam nadzieję, że Tobie również się spodoba :)

      Usuń
  8. Jeszcze nic nie czytałam tej autorki, ale ciągle nie wiem, czy tak naprawdę chcę ją poznać. Wiem, że tego typu książki zwykle mnie rozczarowują i nie wnoszą nic specjalnego. Ale pewnie sprobuję, bo coś mnie do niej ciągnie. Najwyżej się rozczaruję i skończę z ładnym wydaniem na półce ;)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto ją mieć nawet dla ładnego wydania. Przynajmniej ozdobi pólkę, jakby ci nie przypadła :)

      Usuń
  9. Fangirl, Fangirl. Kto jeszcze nie słyszał o tej książce? Bardzo chcę ją przeczytać, ale na razie wstrzymuję się z kupnem, bo można ją teraz wygrać w wielu konkursach. W każdym razie na pewno kiedyś będzie moja. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, ja ją akurat wygrałam w konkursie :)

      Usuń
  10. Mnie również bardzo się podobało. To już droga książka Rowell, która zachwyca mnie zwyczajnością i bohaterami, w których znaleźć możemy coś z siebie i swoich znajomych. Czytało się świetnie, chyba jeszcze lepiej niż "Eleonorę i Parka". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się lepiej czytało, niż "Eleonorę & Parka" :)

      Usuń
  11. Muszę w końcu przeczytać tę książkę, bo już od tak długiego czasu na nią poluję, a jeszcze nie mam jej na swojej półce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zachęcam do kupna. Zdecydowanie jest tego warta :)

      Usuń
  12. Do mnie książka nie trafiła :D
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem pozytywnie nastawiona do tej powieści, muszę ją dorwać. :P

    OdpowiedzUsuń


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka