środa, 2 września 2015

[83] Paragraf 5 - Kristen Simmons

Tytuł: Paragraf 5
Tytuł oryginału: Article 5
Autor: Kristen Simmons
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 312
Bezwzględne prawo, okrutna rzeczywistość, żołnierze wydający wyroki na każdym kroku, za nawet najmniejsze wykroczenia. Bo wymagane jest bezwzględne posłuszeństwo. Czy taka jest nasza przyszłość? Całkowita dyktatura prowadzona przez ludzi żądnych władzy i krwi? Cóż, zapewne żaden normalny człowiek by do tego nie dążył. Ale wszystko jest możliwe. Dosłownie wszystko. 

W niedalekiej przyszłości wybuchła wojna. Po jej zakończeniu zniknął świat, jaki wszyscy znali. Policję zastąpiono okrutnymi żołnierzami. Konstytucję zastąpiło Prawo Obyczajowe, w którym nie są tolerowane żadne, nawet najmniejsze wykroczenia. W takiej rzeczywistości jest zmuszona żyć siedemnastoletnia Ember. Mieszka tylko z matką, robiąc wszystko, by pozostać w ukryciu i nie rzucać się w oczy władzom. Ale pewnego dnia do jej drzwi pukają żołnierze z nakazem aresztowania jej własnej matki. A wśród nich jest jej najlepszy przyjaciel, Chase... Od tej chwili jej życie zaczyna się zmieniać. Trafia do ośrodka, który ma za zadanie zresocjalizować takie dziewczyny jak ona. Ember musi zrobić wszystko, by się stamtąd wydostać i uratować matkę. Czy jej się to uda? 

„Kiedy stracisz całą rodzinę, strach zyskuje zupełnie inny wymiar”. 

Wersja angielska
Czytam praktycznie wszystko, co jest w klimatach dystopii. Głównie z tego powodu zechciałam przeczytać Paragraf 5. Przyciągały mnie też chwytliwe słowa na okładce: Wymagane jest bezwzględne posłuszeństwo. A teraz, po zapoznaniu się z nią, mogę stwierdzić, że jest co najwyżej średnia. 

Jakoś nie porwał mnie ten świat, ale trzeba przyznać, że autorka miała ciekawy pomysł. Zimni ludzie, okrutny świat – żadnych ulg, luk w prawie. Posłuszeństwo było na pierwszym miejscu. Jakikolwiek sprzeciw równał się z karą cielesną lub – co gorsza – śmiercią. Momentami miałam wrażenie, jakby cale państwo było jednym wielkim więzieniem. Bo inaczej nie mogę opisać jego standardów. To wszystko sprawiało, że książka nabrała nieco aury grozy. 

Ciekawy był także pomysł z wpleceniem przeszłości w teraźniejszość. Co jakiś czas pojawiały się urywkowe fragmenty wspomnień Ember, dzięki czemu powoli odkrywałam relację, która kiedyś łączyła ja z Chasem. Mogłam porównać ich osobowości przed rozstaniem i po nim. I trzeba przyznać, że zaszły naprawdę wielkie zmiany w niezbyt długim okresie. Między nimi zmieniło się praktycznie wszystko.

I na tym wszystkie zalety się kończą. Najbardziej w tej książce irytowali mnie bohaterowie, głównie Ember. Była lekkomyślna i myślała tylko o dobru swoim i matki. W danej chwili nie obchodził ją los innych, dopiero potem zdawała sobie sprawę, jak wielki błąd popełniła. Poza tym momentami zachowywała się tak, jakby była nieśmiertelna. Bez namysłu rzucała się w niebezpieczeństwa. Ale nie, to nie była odwaga. Po prostu czysta głupota. Była także tak uparta, że czasami myślałam, że już nie wytrzymam. Pozostali bohaterowie również nie byli lepsi. Z łatwością mogłam przewidzieć, jak zachowają się w danej sytuacji. Autorka niezbyt nad nimi pracowała – byli szablonowi i płascy. Zupełnie jak marionetki w jej rękach. 

„Człowieka można skrzywdzić na wiele sposobów bez użycia pięści”.

Wątek romantyczny niezbyt mi się spodobał. To relacja typu: kocham cię, ale teraz cię nie chcę... A może jednak chcę? W ogóle nie było czuć chemii pomiędzy bohaterami. Wszystko było takie sztuczne. Może autorka przez tę dziwną relację chciała się wyróżnić, ale chyba jej nie wyszło. Ogólnie wszystko w tej powieści okazało się przeciętne.

Podsumowując, uważam, że Paragraf 5 to książka, która nie jest zbyt dobrze napisana. Fakt, autorka miała całkiem dobry pomysł. Tyle że wykonanie było już takie sobie. Głównie zawiniła kreacja bohaterów. Wszyscy byli nudni i płascy. To, że autorka posługiwała się lekkim językiem i dość sprawnie budowała akcję, odratowało nieco tę powieść. Jak dla mnie jest mocno średnia. Kolejna młodzieżówka z dystopią w tle i zmarnowanym pomysłem... 

„Kto płaci, ten wymaga, kto ma broń, ten strzela”.

Moja ocena: 6/10 

24 komentarze :

  1. Szczerze powiedzawszy pierwszy raz usłyszałam o tych książkach od Ciebie, musze do nich sięgnąć! :)

    Blog z bajkowymi i fantasy sesjami zdjęciowymi. :)
    Nowa sesja zdjęciowa pt. ''Ophelia'':
    http://moooneykills.blogspot.com/2015/08/ophelia.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie nie wiedziałam czy mam sięgnąć po książkę. Wydawała mi się taka przeciętna po samym opisie. Takich książek jest przecież wiele i raczej nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciętność - to słowo idealnie opisuje tę książkę :)

      Usuń
  3. Pierwsze słyszę o tej książce, ale kojarzy mi się ona z Jutrem, a ta seria nie przypadła mi do gustu, dlatego też ta książkę na razie sobie daruję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szczerze powiedziawszy nie czytałam "Jutra", ale ta książka od dawna mnie intryguje :)

      Usuń
  4. Nie to raczej nie dla mnie. Odpuszczę sobie ta książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach "Paragraf 5", podobnie jak Ty lubię dystopie i czytam praktycznie każdą, która zostanie wydana. Twoja opinia jest jakoś szczególnie zachęcająca, ale pewnie ze względu na gatunek i tak po nią sięgnę ;)

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że Tobie bardziej przypadnie do gustu :)

      Usuń
  6. Czytałam już Paragraf 5 i też byłam zawiedziona. Początek mi się podobał - wątek z ośrodkiem wychowawczym. Może gdyby autorka poszła tym tropem, byłoby dobrze. Bo ta część miała klimat. A potem Ember zaczęła się zachowywać jak zapatrzona w siebie idiotka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, Ember była najgorszą postacią. Nie raz miałam ochotę ją czymś walnąć :)

      Usuń
  7. Tak sobie czytam Twoją recenzję tej książki i myślę: sięgnąć czy nie... Ale chyba jednak to niekoniecznie moja tematyka, więc sobie daruję. :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tyle książek do przeczytania, nie warto tracić czasu na przeciętną :)

      Usuń
  8. Bardzo mnie zaintrygowałaś tą ksiazką, pomimo słabej recenzji chyba i tak po nią siegnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może Tobie bardziej się spodoba :)

      Usuń
  9. Książka wydaje się być ciekawa, wpiszę ją sobie na LC może kiedyś bd miała okazję ją gdzieś znaleźć :) Nominowałam Cię do TAGu http://majkabloguje.blogspot.com/2015/09/lubimyczytac-tag.html#more :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za nominację, chętnie wykonam :)

      Usuń
  10. Uwielbiam takie klimaty, dystopia to coś zdecydowanie dla mnie i podoba mi się opis tej książki, chcoiaż wcześniej nie miałam z nią żadnej styczności. Skoro jednak powieść jest średnia, a bohaterka irytująca, chyba sobie odpuszczę.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, nie każda dystopia jest dobra :)

      Usuń
  11. Mimo miernej oceny ja jednak dalej jestem zainteresowana tą książką, a to z powodu tego, że tworzyłam kiedyś opowiadanie w podobnym klimacie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może Tobie spodoba się bardziej :)

      Usuń
  12. Mam w planach, ale tych dalekich. ^_^ Mam nadzieję, że ja odbiorę tę książkę lepiej. :P I że uznam, że bohaterowie nie są płascy, bo naprawdę nie lubię, gdy tacy są... ;o

    OdpowiedzUsuń


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka